– Podrzuciłem Ci dwa teksty o dziewicach konsekrowanych. Nie odnosisz przez przypadek wrażenia, że czegoś w nich brakuje?

– Zauważyłam, że pierwszy jest przedrukiem z „Tygodnika katolickiego”, co nie jest zachęcające 😀 Nie wiem jakim tropem chcesz pójść … mnie w tym temacie interesuje osobiste świadectwo. Konkretnie … chciałabym się dowiedzieć co takiej kobiecie DAJE bycie ową DK. Bo sytuacje, które sami prowokujemy coś nam dają, coś zyskujemy … nie mam na myśli pieniędzy … chodzi o bezpieczeństwo, cel, wymówkę i inne psychiczne zaspokojenia. Po drugie byłoby dla mnie interesujące, gdyby wypowiedziała się osoba znająca i współpracująca z DK … bo skoro DK obdarza swoją miłością cały Świat, to interesuje mnie co Świat na to … czy się w ogóle zorientował? 🙂

DEAD KENNEDYS – ADVICE FROM CHRISTMAS PAST

– Właśnie o to mi chodziło, byś nie sugerowała się tym, jakim tropem chcę pójść. Ponieważ teksty są tak pisane, by uniknąć niewygodnych tematów, liczę na to, że my do spółki z czytelnikami zauważymy jakieś deficyty. Mnie uderzył brak człowieka w tych postaciach. A przez brak człowieka rozumiem brak uczuć. Nie licząc bowiem enigmatycznej miłości do Jezusa i całego Świata, nie dowiaduję się niczego o życiu uczuciowym DK. Jak ono wygląda, a jak wyglądało wcześniej? Nie mam tu na myśli wyłącznie miłości. Interesował by mnie opis relacji z otoczeniem (rodzinnych, zawodowych, koleżeńskich), bo coś tu jest nie-halo. Jest sobie kobieta, która przez 40 lat zamiast poznawać potencjalnych partnerów, modli się o „dobrego męża, bożego człowieka” (określenie z tekstu o DK), czyli projektuje sobie jakiś fantom i zamiast go szukać, klepie pacierze, a autora artykułu to nie zaintryguje, tylko przechodzi do technicznych aspektów życia DK.

No widzisz, lubisz komplikować.  Ale może od początku, czyli od dziewictwa – każdy ma prawo być dziewicą jak długo chce. Życie seksualne nie jest obowiązkiem … jest kolejnym etapem rozwoju. Może w ogóle nie zaistnieć z powodu takich a nie innych uwarunkowań medycznych. Jak nie istnieje z powodów środowiskowych no to już trochę słabiej. Niech tam sobie każdy robi co chce, mnie bardziej razi prawdziwa obsesja na punkcie dziewictwa w niektórych mitologiach, w tym w religiach czy w mitologii psychologii popularnej. Ale zauważ, że w koncepcji DK nie jest potrzebne dziewictwo jako fakt fizyczny, wystarczy, żeby nikt nie wiedział, że nie jest … jak u Dulskich.

THE CULT – SHE SELLS SANCTUARY

– Od razu tam „komplikować” 😉 Po prostu czuję niedosyt informacji, a za konfabulacjami nie przepadam. Dziewictwo to stan. Dla jednych przejściowy, dla innych dożywotni. I dopóki jest on zgodny z pragnieniami, to wszystko jest w porządku. Gorzej, gdy ktoś robi z niego element gry, która coś daje, lecz jednocześnie utrudnia, jeśli nie uniemożliwia realizację pragnień. No i ten fakt, o którym wspomniałaś na koniec: DZIEWICA konsekrowana NIE MUSI BYĆ DZIEWICĄ, wymagane jest jedynie, by nigdy nie żyła publicznie, czyli jawnie, w stanie przeciwnym do „czystości”. Cudzysłów zamierzony, bo co za idiota abstynencję seksualną nazywa czystością?! Od czystości mamy wodę i mydło. A teraz poproszę Cię, byś przeczytała moją humoreskę sprzed kilku lat. Jej bohaterką jest DK. Tekst jest twórczą parafrazą autentycznych, katolickich publikacji o kobietach tego stanu. Zwróć uwagę na wielość mętnych pojęć typu „dziecko ochrzczone, lecz nieprzebudzone”, czy „przyjęcie wylania Ducha Świętego”. Nie budzi Twojego niepokoju, gdy ktoś zaczyna używać zwrotów, których znaczenie jest co najmniej enigmatyczne?
https://baluwolanda.wordpress.com/2015/04/23/woland-grypsujacy-czyli-oto-slowo-moze/

– 😀 😀 Jak nie rozumiem to pytam – to robi wielu wrogów 😀. Zresztą nowomowa jest charakterystyczna nie tylko dla religii … a czasy PRLu? Lub chociażby „Mistrz i Małgorzata” i jesiotr drugiej świeżości? Język jest pojemny, ludziom się zdaje, że im bardziej górnolotnych słów użyją tym lepiej. I tylko jak ktoś zapyta „a co to znaczy?” to ściąga taki na ziemię, Lucjan jeden. W kwestii DK zastanawia mnie sprawa relacji w tym „związku”. Wspomniałeś już, że Ciebie zainteresowałby background, co było do tej 40-ki (tak zrozumiałam). Ja widzę w tym niedojrzałość, niezdolność przyjęcia świata i ludzi takimi jakimi są i zastępowanie sobie realnej relacji z kimś z krwi i kości postacią, którą się samemu wymyśla. To trochę jak zakochanie się nastolatki w gwieździe pop. Miłość jest realna (staram się nie używać przymiotnika „prawdziwa” w tym kontekście, bo mnie to zestawienie słów wkurza jak diabli), czuje się ją, płacze się nią. Mózg podobno nie odróżnia obiektu zmyślonego od realnego, i kłopot polega właśnie na obiekcie. Nastolatka wszystko o nim wie, ale jednocześnie to wszystko co „wie” to 99% zmyślenia bazującego na posiadanym ideale partnera. No i ten motyw bohaterstwa: „W stanie dziewictwa konsekrowanego nie mogę liczyć na nikogo, nawet na bezpośrednią pomoc ze strony Kościoła. Muszę sama wszystko sobie wypracować” … no proszę, czyli jednak zakonnice idą na łatwiznę? Jak to argumenty zależą od miejsca siedzenia … well …

DAVID BOWIE – SPACE ODDITY

– Ponieważ nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, jak niewiele jest dziewic konsekrowanych, powtórzę za „Onet”, że jest ich w Polsce aktualnie 178. Dla porównania- w 2016 roku w Polsce było 153 biskupów. Dlatego też pozwolę sobie na mały apel: JEŻELI KTOŚ ZNA OSOBIŚCIE DZIEWICĘ KONSEKROWANĄ, PROSIMY O PODZIELENIE SIĘ REFLEKSJAMI O JEJ ŻYCIU. Jaka jest w kontaktach z ludźmi, jak się z nią współpracuje, jaką jest sąsiadką, koleżanką. Natomiast do wszystkich czytelników mam prośbę o włączenie się do dyskusji. Mogą to być poruszane przez nas wątki, może to być otwarcie całkiem nowego tematu związanego z DK. W naszej rozmowie odnosiliśmy się do tekstów, których linki zostawiam poniżej:

https://wiadomosci.onet.pl/religia/coraz-wiecej-dziewic-konsekrowanych/h4q8dt

https://kobieta.onet.pl/dziewice-konsekrowane-zaslubione-jezusowi/dr7px

dziewice konsekrowane

P.S.

Podczas przeglądu blogosfery w poszukiwaniu materiałów do dyskusji, często napotykałem pytanie o przyczyny braku stanu prawiczków konsekrowanych. Czy chodzi o tradycyjny seksizm w Kościele, czy jest coś, o czym nie wiemy? Będziemy wdzięczni za informacje.

Reklamy